Województwo śląskie, a w szczególności powiat mikołowski, znalazło się w epicentrum gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które przetoczyły się nad Polską 29 czerwca. Skala zaangażowania służb ratunkowych była bezprecedensowa, co potwierdzają najnowsze statystyki Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Powyższy materiał zdjęciowy, przygotowany we współpracy z Ratunek 112, doskonale oddaje dramatyzm sytuacji i wysiłek strażaków, którzy nieustannie walczyli ze skutkami nawałnic. Widzimy na nim nie tylko zalane piwnice i drogi,ale także zerwane dachy oraz powalone drzewa, które blokowały lokalne szlaki komunikacyjne i zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców.
Statystyki mówią same za siebie
Tylko w ciągu jednej doby strażacy w całym kraju interweniowali 1656 razy. Absolutnym liderem w tym niechlubnym rankingu okazało się województwo śląskie, gdzie odnotowano aż 1012 zdarzeń – co stanowi ponad 60% wszystkich interwencji w Polsce. Sytuacja była na tyle poważna, że Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach musiała koordynować działania setek zastępów, zarówno z PSP, jak i OSP.
Wysoki poziom zaangażowania odnotowano również w województwach:
- zachodniopomorskim: 93 interwencje,
- kujawsko-pomorskim: 86 interwencji,
- lubuskim: 63 interwencje.
Mikołów i powiat pod wodą i wiatrem
W powiecie mikołowskim, który znalazł się w strefie najsilniejszych wyładowań, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej pracowała w trybie non-stop. Grafika dobitnie pokazuje, że strażacy musieli mierzyć się z wieloma wyzwaniami jednocześnie – od pompowania wody z zalanych posesji w Mikołowie, po usuwanie połamanych konarów w Łaziskach Górnych i Orzeszu.
Na szczególną uwagę zasługuje profesjonalizm i poświęcenie druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych (widocznych m.in. na zdjęciach z Mokrego, Bujakowa i Wyr). Ich szybka reakcja i doskonała znajomość terenu były kluczowe w pierwszych godzinach po przejściu frontu burzowego, co wielokrotnie zapobiegło większym stratom materialnym i zapewniło bezpieczeństwo mieszkańcom.
Dzięki skoordynowanym działaniom wszystkich służb, udało się sprawnie usunąć najpoważniejsze zagrożenia. Sytuacja powoli wraca do normy, ale strażacy apelują o zachowanie czujności, gdyż fronty burzowe w okresie letnim mogą być nieprzewidywalne.
Foto:PSP

